Rola kultury w rozwoju gospodarczym


ROLA KULTURY W ROZWOJU GOSPODARCZYM


Wieloznaczność pojęcia kultura i próba jego zdefiniowania przysparza niebywałych problemów, gdyż ilość definicji pojęcia kultura jest ogromna. Na potrzeby niniejszego opracowania posłużymy się definicją zaczerpniętą z materiałów dydaktycznych do przedmiotu Ekonomia Polityczna dla studentów II roku Zarządzania  i Przywództwa SWPS. „Kultura to dorobek materialny i duchowy społeczeństwa (historia, religia, tradycja, wyznawane wartości, język, nauka i sztuka) zgromadzony w trakcie dziejów i przekazywany z pokolenia na pokolenie.”
Kulturę rozpatrywać winniśmy na poziomie jednostki i zbiorowości. Podobnie jak w przypadku rozwoju ekonomicznego, ambicje jednostki stymulują rozwój osobisty i społeczny. Z punktu widzenia nauk społecznych jednostka (człowiek) jest składową zbiorowości, inicjatorem zmian, jej motorem i ostatecznie celem na którym zbiorowość, niczym w sprzężeniu zwrotnym, odciskuje swoje piętno. Zmiany w społeczeństwie, wspólnocie nie mogą zamanifestować się bez uprzedniego zaistnienia w umysłach, słowach i działaniach jednostek. Suma jednostek tworzy zbiorowość. Poglądy i działania jednostek multiplikowane przez grupę, wspólnotę czy społeczność stają się zmianą społeczną, stymulują rozwój wspólnot, zbiorowości   i oddziaływują na całe cywilizacje.

Co leży u podstaw?

W tym rozumieniu kultura i ambicje zaspakajania potrzeb pojedynczych jednostek są ze sobą ściśle powiązane i tworzą wypadkową w postaci kultury społecznej, zmian społecznych, cywilizacyjnych, gospodarczych, rynkowych i ekonomicznych. Dzieje ludzkości są historią, rejestrem rozwoju i postępu jednostki począwszy od wspólnot plemiennych opartych na łowiectwie i zbieractwie, poprzez społeczności agrarne, industrialne aż po dzisiejsze społeczeństwo informatyczno-technologiczne. W niniejszym opracowaniu podejmiemy próbę prześledzenia ścisłych zależności między kulturą a rozwojem gospodarczym. Odpowiemy sobie na pytania czy kultura i rozwój gospodarczy są od siebie zależne oraz w jakim stopniu kultura wpływa na rozwój gospodarczy?
Pojęcie cultura ma swoje korzenie w starożytności i pierwotnie oznaczało kultywowanie roli, dziś  definiowane jest między innymi jako stały i świadomy wysiłek człowieka dążącego do zmiany i polepszenia otaczającej go rzeczywistość, natury. Przyglądając się historii ludzkości kulturą jest dorobek materialny i duchowy społeczeństwa zgromadzony w trakcie dziejów. Proces  przekazywania tego dorobku z pokolenia na pokolenie jest procesem kształtowania się kultury, ciągle wzbogacanym   o nowe treści dostarczane przez młode pokolenia. Całość procesu nazywamy rozwojem cywilizacyjnym.
Człowiek pierwotny choć niecywilizowany posiadał swoją kulturę. W wymiarze jednostkowym do dnia dzisiejszego nie nastąpiły wyraźne zmiany w zachowaniu człowieka. Jedzenie, spanie, prokreacja i obrona są cechami wspólnymi wszystkich etapów rozwoju człowieka. Dzisiejszy tzw. cywilizowany człowiek również je, śpi, broni się i rozmnaża. Tak jak w teatrze, dekoracje mogą się zmieniać ale aktor zawsze jest i pozostaje aktorem. Fakt, że w bardzo wymyślny sposób zaspakajamy swoje podstawowe potrzeby nie plasuje nas na szczycie drabiny rozwojowej. Nie sam fakt posiadania i bycia decyduje o tym, czy jesteśmy cywilizowaną jednostką o wysokiej kulturze, ale jakość tego bycia i posiadania.
W naturalny sposób musimy się tu odnieść do wzorców zachowań człowieka. Skąd je czerpiemy? Skąd one pochodzą? Kto i w jaki sposób je stworzył?
Bezsprzecznie każdy z nas posiada wewnętrzny system wartości przynależny rasie ludzkiej. Jako jedyny gatunek na ziemi jesteśmy obdarzeni wolną wolą. Możliwością decydowania czy przekroczyć granicę, na ile nagiąć zasady i czy się podporządkować? Zwierzęta kierują się instynktem i prawami natury. Do głowy im nie przyjdzie złamać je czy naruszyć. Tygrys będzie zawsze jadł mięso i polował a skorpion nawet jeśli będziemy dla niego czuli i opiekuńczy, zawsze ukąsi. Taka jest natura zwierząt. W ich przypadku nie mówimy o kulturze, tylko o instynkcie, prawie zachowania gatunku, popędzie seksualnym i zaspakajaniu potrzeb bytowych celem przetrwania.
Przyglądając się zachowaniu człowieka stawiamy mu większe wymagania. Tak, masz potrzebę zaspakajania podstawowych potrzeb, też kierujesz się instynktem przetrwania ale to ty mój drogi człowieku decydujesz i wybierasz jak to robić. Czy będzie to zgodne z twoim wewnętrznym systemem wartości, czy naruszysz normy społeczne? Czy naruszysz inne normy ustanowione przez tradycję, wierzenia, państwo? Musisz się zastanowić i zdecydować zanim podejmiesz jakiekolwiek działanie. Widzimy tutaj wyraźnie, jak ważna jest osobista kultura, system wyznawanych wartości, w relacji do norm społecznych i religijnych.
Na przestrzeni dziejów kodeksy moralne, etyczne, religijne wyznaczały kierunki rozwoju jednostek, społeczeństw i cywilizacji. Określały granice w jakich może poruszać się jednostka. Często decydowały za nią. Normy i granice są sumą praw definiowanych przez człowieka, w ramach jego działań, doświadczeń, ambicji oraz praw i zasad moralnych, których autorem jest Bóg, opisanych i pochodzących z pism objawionych wszystkich wielkich religii świata. Wypadkowa dwóch światów fizycznego ludzkiego i metafizycznego Boskiego jest tym co nazywamy cywilizacją.

Co powoduje, że działam?

Skoro już wyjaśniliśmy sobie, że człowiek jako istota rozumna tworzy zasady i wzorce zgodnie z którymi działa i do których się odnosi, idźmy dalej i odpowiedzmy sobie na pytanie: co motywuje go do działania? Dlaczego na przestrzeni wieków podejmuje heroiczne wysiłki poprawienia swojej niedoli? Jedyna odpowiedź jaka się nasuwa to poszukiwanie przez człowieka spokoju, szczęścia i przyjemności. To najsilniejszym motor wszelkich jego działań napędzający rozwój jednostek i całych cywilizacji. Człowiek gromadzi i rozwija swoje dobra materialne, duchowe w tym tradycję, religię, wyznawane wartości, język, naukę i sztukę i przekazuje to kolejnym pokoleniom w jakim celu? Aby jemu i jego następcom żyło się lepiej, dostatniej, łatwiej i aby zaznali spokoju i szczęścia.
Działaniom tym często towarzyszą dramaty osobiste, konflikty, wojny, porażki i utrata tego co człowiek zdobył a mimo to, nic go nie powstrzymuje i ponownie podejmuje wysiłek odbudowania tego co stracił, co przepadło. I tak ciągle od nowa. Pragnienie i dążenie do sukcesu rozumianego jako statyczny bądź  dynamiczny stan szczęścia odpowiada za ciągle podejmowane wysiłki. Widzimy to na przestrzeni wieków, cywilizacje powstają i upadają. Świat wprawiony w ruch pędzi, zmienia swój stan, jest w ciągłym ruchu i nawet jeśli się na chwilę „zatrzyma” czy „cofnie”, zaraz „ruszy” do przodu. Jednostka kierowana silnym pragnieniem osiągnięcia spokoju i szczęścia zaczyna znów działać, te działania sumują się w zmiany na poziomie kilku jednostek, zbiorowości i kulminują w kolejnym kroku naprzód, osiągnięciem kolejnego poziomu rozwoju cywilizacyjnego.

Kultura a rozwój gospodarczy.

Kultura w obecnym potocznym rozumieniu utożsamiana jest z rozrywką, wykorzystaniem czasu wolnego. Upraszczając całe zagadnienie możemy stwierdzić, że przemysł rozrywkowy wpływa bezpośrednio na rozwój gospodarczy. I będzie to prawdą niewymagającą szerokiej argumentacji. Natomiast naszą ambicją jest udowodnić wcześniej przyjętą o wiele szerszą definicję kultury i jej wpływ na rozwój gospodarczy. Rozwój ekonomiczny jest domeną człowieka, jest pochodną pragnienia osiągnięcia stabilizacji, spokoju i szczęścia. To jaką formę przyjmuje, na ile jest dynamiczny i czy kończy się sukcesem zależy od potencjału jednostki a ten jest zależny od kultury jednostki. Rozwój ekonomiczny wpływa na szeroko rozumianą kulturę           i odwrotnie. Kultura stymuluje rozwój gospodarczy, te dwa pojęcia koegzystują. Dzieje się to zarówno na poziomie  jednostki jak i zbiorowości. Jak już wspomnieliśmy wcześniej „zmiany w społeczeństwie, wspólnocie nie mogą zamanifestować się bez uprzedniego zaistnienia w umysłach, słowach i działaniach jednostek”.
Przekładając to na wymiar czysto praktyczny roważmy przykład przedsiębiorcy, szefa, właściciela stojącego na czele swojej firmy. To on nadaje jej ton, kierunek, wartości. Firma jest manifestacją jego pomysłów, założeń i myśli. Wartości osobiste, wewnętrzne jakie wyznaje przenikają podmiot jaki stworzył, oddziaływują na pracowników, kontrahentów i styl prowadzenia biznesu.
Mając ponad dwudziestoletnie doświadczenie w biznesie, na przestrzeni lat obserwuję przeróżne zachowania i postawy przedsiębiorców. Oceniam ich po tym na ile są spójni z tym co wyznają, z tym co komunikują i jak działają. Prowadzi to bezpośrednio do unikania współpracy z ludźmi o wątpliwej reputacji, niespójnych i nieszczerych. Jestem gorącym zwolennikiem poglądu iż to człowiek jest zmianą, a zmiana jest taka jakim jest człowiek, to sprzężenie zwrotne szczególnie prawdziwe w biznesie.

Niskie morale niski biznes

Jakość i standard biznesu zależne są od kultury prowadzącego biznes. Dlaczego i skąd biorą się  kryzysy, oszustwa, niesolidni kontrahenci, korupcja, zatory płatnicze, wrogie przejęcia, defraudacje itp.? Spowodowane jest to niską kulturą, brakiem skrupułów, zahamowań, chciwością i brakiem zasad moralnych u przedsiębiorców. Człowiekowi bogatemu wewnętrznie         o wysokiej kulturze i wysokim morale przez myśl nie przejdzie, aby naruszyć ustanowione zasady współżycia społecznego, zaufania i kodeksu etycznego. Biznes w jego wykonaniu to uczciwe prostolinijne zachowania i transakcje, to dobra atmosfera w firmie, to zadowoleni pracownicy. Tworzy on w ten sposób kulturę na poziomie osobistym wnosząc swój wkład w kulturę organizacji, co w efekcie bezpośrednio przekłada się na rozwój gospodarczy. Widzimy tu zależność między kulturą osobistą, morale przedsiębiorcy a rozwojem i stabilnością gospodarczą.

Kultura i etos pracy protestantów.

Już Max Weber próbował udowodnić, że dynamiczny rozwój kapitalizmu na początku XX wieku ma swoje korzenie w wartościach protestanckich. Patrząc na gospodarczą mapę Europy wyraźnie obserwujemy, że bogaty zachód i północ to obszary dominacji idei protestanckiego etosu pracy.  Ludzie wychowani w kulturze protestanckiej i zamieszkujący te rejony kierują się w swoim postępowaniu wysokimi zasadami moralnymi, a pracę rozumieją w kategorii ofiary dla Boga. Codzienne czynności, myśli i owoce działań ofiarowują Panu. W przeciwieństwie do katolików nie odrzucają idei osiągania zysku ekonomicznego i bogacenia się  w tym świecie doczesnym.
Weber w swoich rozważaniach stwierdza, że katolicyzm wręcz utrudnia rozwój gospodarki kapitalistycznej. Tezy Webera były bardzo dobrze przyjęte w Ameryce, sukces gospodarczy Stanów Zjednoczonych tłumaczony jest  między innymi w ten sposób.
Choć Max Weber doczekał się wielu krytycznych opracowań teoria ta nadal cieszy się dużym zainteresowaniem. Rozwinięty kulturowo zachód nadaje ton reszcie świata, do dziś pozostając najbardziej rozwiniętym gospodarczo regionem.

Tygrys na horyzoncie.

Nie tylko zachodnia cywilizacja ma swoje lepsze momenty. Dzisiejsza dominacja Europy północno zachodniej a w szczególności USA już jutro może wyglądać inaczej. Cytując profesora Bogdana Góralczyka, ponad 80% globalnego wzrostu po roku 2008 przyniosły wschodzące rynki, w tym dynamicznie rozwijające się gospodarczo Chiny, które zanotowały dziewięciokrotny wzrost swego PKB w ciągu ostatnich 17 lat. Gdzie szukać przyczyn tak przyspieszonego rozwoju Państwa Środka, jednej z najstarszych kultur świata? Szczególnie ostatnie kilka dekad pokazało, że  silne państwo znalazło sposób ma połączenie socjalistycznej gospodarki rynkowej z proeksportową, kapitalistyczną strategią. Jednostka, znany ze swojej pracowitości obywatel Chin wykorzystuje dziejową szansę do tego, aby wzbogacić się w dążeniu do dobrobytu, spokoju i szczęścia. Osobiste dążenia, wartości reprezentowane tu przede wszystkim przez przedstawicieli ambitnej klasy średniej przekładają się na efekt skali. Eksperci zgodni są co do tego, że najbliższa dekada zmieni układ sił na świecie.
Historia cywilizacji to historia rozwoju jednostek, tych wybitnych i przeciętnych. Sumą ich działań jest rozwój społeczeństw. To jak ukształtowana jest jednostka, jakie wyznaje wartości, czym kieruje się w życiu składa się na dorobek materialny i duchowy jaki wytwarza. Suma tych dorobków jednostek tworzy kulturę a rozwój gospodarczy stymulowany jest działaniami jednostek o odpowiedniej kulturze. Tak zwana wysoka kultura przekłada się bezpośrednio na rozwój gospodarczy, pobudza go i napędza. W przeciwieństwie do wysokiej, niska kultura uwstecznia,  czasami wręcz zatrzymuje rozwój gospodarczy, jak np. miało to miejsce na przełomie roku 2008/2009. Zapaść na rynku pożyczek hipotecznych wysokiego ryzyka i w efekcie pęknięcie bańki w nieruchomościach w USA uruchomiły światowy kryzys. Co było przyczyną? Kto stał za tym kryzysem? Jednostki o niskiej kulturze osobistej, bankierzy, finansiści, bankowcy i zwykły zjadacz chleba, który marzył o własnym domu nie będąc w stanie zapłacić za niego. Wewnętrzne moralne hamulce przestały działać, rząd USA i FED dołożył swoje liberalizując przepisy i obniżając stopy procentowe. Przekroczenie cienkiej granicy norm osobistych może przynieść katastrofalne skutki    w wymiarze cywilizacyjnym. Współczesny człowiek zafascynowany rozwojem technologicznym niewątpliwie ułatwiającym funkcjonowanie i komunikację powinien mieć się na baczności. Rozwój cywilizacyjny to miecz obosieczny.
Czy przesiadka z powozu do samochodu jest postępem? Czy otaczanie się wytworami cyfrowej rewolucji przyniesie spokój i szczęście? Dokąd zaprowadzi nas ciągle zmieniający się świat VUCA? Czy wyciągnęliśmy nauki z historii upadku Rzymu i innych cywilizacji?
Wyzwania zawsze są takie same. Decyzje zapadają na poziomie naszych serc, naszego charakteru i naszej kultury a przenoszone są później do szerszego społecznego wymiaru. Aktor pozostaje ten sam tylko scenografia się zmienia.
Written By
More from Wojtek

Razem czy osobno?

RAZEM CZY OSOBNO? Rozpoczynając działalność gospodarczą wielokrotnie zastanawiasz się czy działać na...
CZYTAJ CAŁOŚĆ