Matura w wieku 54 lat?

never stop learning"

Matura w wieku 54 lat? Dlaczego nie, co Cię może powstrzymać?
Myślisz, że na naukę jest za późno? Nic bardziej błędnego. Przeczytaj poniższy tekst. Rzucam w nim wyzwanie wszystkim tym, którzy myślą o spokojne emeryturze. Ulubionym fotelu, kapciach, serialach telewizyjnych i codziennych spacerach z psem. Jak mawia Ryszard Podlewski: „Starość zaczyna się wtedy, kiedy miejsce marzeń zajmują wspomnienia.”

Ale od początku.
Korytarz szkolny w budynku Technikum Elektronicznego w Siedlcach, zima 1980 roku, przerwa międzylekcyjna. Gwar, głośne rozmowy, słychać śmiech, czasami pokrzykiwania, hałas. Korytarzem przechadzają się uczniowie, czasami przemknie nauczyciel. Młody człowiek siedzi na podłodze i czyta książkę, ma łzy w oczach. Widać, że głęboko przeżywa jej treść, jest TU I TERAZ. To co czyta, pochłania go całkowicie. Dookoła koledzy i koleżanki zajęci są rozmowami i przygotowaniem do kolejnej lekcji. Klasa piąta technikum, maturalna.
Młody człowiek nie zwraca uwagi na to co dzieje się dookoła. Jest w swoim świecie, czyta “Całą jaskrawość” Edwarda Stachury. Wie, że już nie należy do tego świata.

“Całą jaskrawość można zobaczyć całym ciałem i całym tym, co nie jest ciałem. Całą jaskrawość można zobaczyć całą jaskrawością. Z tego wynika jaskrawie, że, kiedy mówię ‚zobaczyć’, to jest to niedokładne. Całej jaskrawości się nie widzi, to znaczy nie tylko widzi, ale i słyszy, czuje, dotyka, smakuje, oddycha, śni, jawi, nawet rozumie. I tak dalej, i tak dalej. To wszystko z osobna i jednocześnie. Wtedy.”

Wstaje i wychodzi, nie czeka na kolejną lekcję. Do szkoły już ma nie wrócić. Wie, że dopóki nie znajdzie “całej jaskrawości” nie zazna spokoju, nie będzie szczęśliwy.

“Byli tacy, co rodzili się. Byli tacy, co umierali. Byli też i tacy, którym to było mało.”

Tym młodym człowiekiem byłem ja.

W międzyczasie moje poszukiwania całej jaskrawości zaprowadziły mnie do Indii, przez 15 lat mieszkałem w aśramach w Indii, Polsce i kilku krajach europejskich. Próbując zrozumieć siebie, innych i otaczający mnie świat. By w końcu założyć rodzinę, zbudować przysłowiowy dom, posadzić przysłowiowe drzewo. W 1991 roku urodził mi się syn, 11 lat później piękna córka. Od 1998 roku prowadzę własną firmę, pierwsze duże pieniądze zarobiłem w wieku 40 lat. Formalne wykształcenie nigdy nie było mi potrzebne. Wszystko osiągnąłem dzięki własnej pracy, sprzyjającym okolicznościom, fantastycznym współpracownikom i opiece opatrzności.

Historia zatacza koło, jest 30 czerwca 2017 roku, czyli 37 lat później. Znów jestem w szkole, korytarz liceum dla dorosłych Cosinus w Piasecznie, za chwilę ceremonia wręczenia świadectw maturalnych. Wchodzimy. Dyrektor wręczając świadectwa maturalne mówi zaskakujące dla mnie słowa: „Proszę Państwa gratuluję wszystkim, ostatni rok był dla Państwa z pewnością okresem wytężonej pracy. Wyróżnić chciałem jedną osobę, świadectwo Pana Wojtka jest jednym z najlepszych. Gdyby tak wszyscy nasi uczniowie zdawali maturę” – rozmarza się. Moja średnia na maturze to 76 %. Z grupy 32 osób egzamin zdało dziesięcioro. Nadmienię, że byłem najstarszym uczniem przystępującym do egzaminu maturalnego, skierowanym do tej szkoły przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną.
Przygotowania do matury rozpocząłem rok wcześniej pod kierunkiem korepetytorów. Mam to szczęście, że trafiłem na fantastycznych nauczycieli.
Kasia Stanik nauczycielka z piaseczyńskiego liceum ogólnokształcącego to ideał polonistki. Wymagająca, miła, pełna energii a przede wszystkim kochająca to co robi. Najbardziej zaskoczyła mnie jej dogłębna znajomość faktów z historii literatury, rzadko spotykana umiejętność umiejscawiania poszczególnych dzieł i życiorysów twórców w kontekście wydarzeń historycznych. O nieznanych mi wcześniej, czasami pikantnych detalach z biografii wieszczy nie wspominając. Ponownie rozbudziła we mnie zamiłowanie do literatury polskiej i zagranicznej.

Krzysztof Wlaziński uosobienie spokoju, widać że królowa nauk – matematyka jest jego życiem i pasją. Przez rok wspólnej pracy, obserwowałem jego spokój, opanowanie, cierpliwość i wyrozumiałość dla mnie jako ucznia próbującego przypomnieć sobie i opanować, po blisko 40 latach, działania na potęgach, pierwiastki, funkcje czy logarytmy.
Jak sami przyznają 54 letni uczeń to zupełne novum w ich pracy dydaktycznej. Na co dzień pracują z licealistami, młodymi ludźmi.

Jeśli masz silne pragnienia, najbliższych którzy wspierają Cię, entuzjazm i gotowość do ciężkiej pracy. Niemal wszystko jest możliwe. Praca, praca i jeszcze raz praca. Powtarzam zawsze, że P jak Praca jest zawsze przed S jak Sukces.

Na tym nie koniec, od października rozpoczynam studia na kierunku Zarządzanie i Przywództwo na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Kontynuuję swoją pracę zawodową, zarządzając własną spółką z branży suplementów diety. W ciągu ostatniego roku rozpoczęliśmy realizację innowacyjnego projektu badawczego dofinansowanego z środków unijnych wykorzystując opatentowaną unikalną technologię ekstrakcji roślinnej. Wdrożyliśmy system zarządzania jakością ISO 9001 i system bezpieczeństwa żywności 22000. Dzieje się.

Nie ma mowy o nudzie, odpoczynku czy emeryturze. Nadal aktualna jest powiedzenie, że największe sukcesy przychodzą po pięćdziesiątce. Choć jak zapewne wiecie, błyskawicznie rozwijające się technologie pozwalają przyspieszyć sukcesy. To co naszemu pokoleniu zajmowało lata wytężonej pracy, dziś młodzi zdobywają o wiele szybciej. Mieszkanie, samochód, komputery, telefony komórkowe i inne dobra są do kupienia wszędzie.
Pytanie czy za doświadczenie i mądrość życiową również da się zapłacić kartą kredytową?

Przede mną 3 letnie studia. W planie magisterium i doktorat. Pierwsza własna książka już się pisze. Trzymajcie kciuki i piszcie o swoich wyzwaniach w dojrzałym wieku. Jakie masz plany? Z czym sobie nie radzisz? Dokąd zmierzasz? Podziel się swoją historią.

Written By
More from Wojtek

Razem czy osobno?

RAZEM CZY OSOBNO? Rozpoczynając działalność gospodarczą wielokrotnie zastanawiasz się czy działać na...
CZYTAJ CAŁOŚĆ
  • Aldona Wojtas

    Bracie szacun

    • Kochana Siostro, zaplanujmu ścieżkę rozwoju dla Ciebie. U mnie masz konsultacje w tym zakresie gratis 🙂

  • Gratuluję i podziwiam :). Ja też „w młodości” nie poszłam na studia, ale nie żałuję, bo znalazłam inną drogę, gdzie bardziej liczą się umiejętności, zaangażowanie, osobowość… Nie ukrywam, że praca w Cintamani i Wasze wsparcie i wiara we mnie miały duży wpływ na to, jaki kierunek obrałam, za co do dziś jestem bardzo, bardzo wdzięczna :).

    • Twój entuzjazm i zaangażowanie były i są inspiracją również dla nas. CINTAMANI znaczy kamień filozoficzny, czego dotknie zmienia w złoto 😉 Na studia jeszcze masz czas. Dla mnie to naturalna ścieżka rozwoju. Liczę na poszerzenie wiedzy, pracę pod okiem mentorów i w towarzystwie młodych kreatywnych ludzi. Na 100 % zdobyta wiedza przełoży się na realizację moich planów.