Ryba czy ptak?

ptak1-1

RYBA CZY PTAK?



Czy ryba może być ptakiem? Pierwszy tekst mojego bloga stawia pytanie z dość oczywistą odpowiedzią. Nie, ryba nie może być ptakiem – odpowie każdy. Tylko niektórzy nie ograniczą się do tej odpowiedzi i dodadzą: „Ale ryba może latać tak samo jak ptak może pływać i nurkować.” Tak, zdecydowanie tak.

Latające ryby, a jest ich kilkadziesiąt gatunków są w stanie przelecieć nawet do 400 m z prędkością do 90 km/h. To prawie PÓŁ KILOMETRA. Fascynujące !

Kormorany, ptaki, przy pomocy których łowią ryby japońscy i chińscy rybacy, mogą nurkować na głębokość do 30 metrów i przebywać pod wodą kilka minut. Możliwe? Możliwe!

Rozwój osobisty.

Z rozwojem osobistym jest podobnie. Czyż nie pokonujemy swoich własnych ograniczeń? Czyż nie uczymy się nowych umiejętności? Czy nieświadoma niekompetencja nie staje się świadomą niekompetencją, aby zaraz stać się świadomą kompetencją a w efekcie nieświadomą kompetencją? Ludzkość nie rozwijałaby się gdyby nie ta zdolność człowieka. Ty też ją posiadasz. Uwierz każdy z nas może posiąść i rozwinąć nowe umiejętność, które na początku wydają się nam poza naszym zasięgiem. Zaraz, co z tymi świadomymi i nieświadomymi kompetencjami? Napisałem szybko w jednym zdaniu, ale chyba to należy wyjaśnić.

Nauka jazdy.

Kto z Was prowadzi samochód i ma prawo jazdy? Bardzo wiele osób. Przed nauczeniem się prowadzenia samochodu, zanim nie rozwinąłeś pragnienia zdobycia tej przydatnej umiejętności, była to nieświadoma niekompetencja. Późniejsza decyzja: „Chcę nauczyć się jeździć samochodem” stała się początkiem zmian. Co zrobiłeś? Zapisałeś się na kurs nauki jazdy. No i zaczęły się problemy. Przypomnij sobie swoją pierwszą jazdę. Nie dość, że musisz trzymać kierownicę, drugą ręką zmieniać biegi, patrzeć w 3 lusterka, patrzeć na jezdnię przed siebie, za siebie, obserwować innych użytkowników drogi, w tym pieszych i rowerzystów to jeszcze każą Ci naciskać 3 pedały, sprzęgło, hamulec i gaz. No ale przecież masz tylko 2 nogi !!! Ratunku!! To etap świadomej niekompetencji, wiesz, że nie umiesz. Ja rozpocząłem naukę jazdy w wieku lat 16, wysiadłem po pierwszej jeździe kompletnie mokry, spocony do granic możliwości. Auta w tamtych czasach nie posiadły klimatyzacji, a niektóre pozbawione były systemu wspomagania kierownicy.

Ale cieszył Cię ten mały sukces, pod okiem instruktora jazdy przejechałeś kilka ulic. Potem już było tylko lepiej. Z dnia na dzień, z jazdy na jazdę twoja pewność rosła. Pod koniec kursu, może po egzaminie byłeś świadomy swojej kompetencji. A dziś jak prowadzisz samochód? Czy myślisz i zastanawiasz się nad wszystkimi ruchami rąk, nóg czy głowy i oczu? Nie. Prowadzisz auto niemalże automatycznie, tak dobrze opanowana umiejętność pozwala ci się skupić na innych czynnościach w trakcie jazdy. Rozmawiasz przez telefon, robisz plany, rozwiązujesz w głowie problemy, słuchasz muzyki, wybijasz rytm i czasami zastanawiasz się jak to się stało, że już jestem na miejscu. Nawet tego nie zauważyłeś, że pokonałeś określony dystans i dojechałeś na miejsce. Wszystkie te czynności, których było tak „dużo” na początku zautomatyzowały się, zeszły na drugi plan.

Jak już opanujesz nie będziesz o tym myślał.

Tak samo jest z mnóstwem innych umiejętności, które wydają się niemożliwe do osiągnięcia i są dla nas wyzwaniem. Wymienię tu tylko kilka: strach przed wystąpieniami publicznymi, obawa przed otwarciem własnego biznesu, niepokój towarzyszący poszukiwania partnera życiowego lub partnerki i wielu innych. Rozwiń pragnienie i podejmij decyzję.

Ten blog jest o tym właśnie.

Będę pisał o pragnieniach i podejmowaniu decyzji. O zmaganiu się z przeciwnościami, o upadkach, porażkach, o bólu i podnoszeniu się i zwycięstwach i sukcesach. Ty możesz być rybą, która lata i ptakiem, który nurkuje. Nie obiecuję Ci gruszek na wierzbie, nie daję recepty na szczęście i sukces w życiu, który osiągniesz „na skróty”. Nie mówię, że staniesz się szczęśliwy czy zostaniesz milionerem w 7 dni. Nie jestem czarownikiem, szamanem czy cudotwórcą. Nie wierzę w fortuny zbijane w jedną noc, cudowne diety pozwalające ci schudnąć w dwa tygodnie, ani coaching usuwający wszystkie twoje problemu i czyniącym cię szczęśliwym po 6 sesjach. Wiem ze swego doświadczenia, że słowo Praca (na P) zawsze występuje w słowniku przed słowem Sukces (na S). Dodam „ciężka praca”.

Jak wiesz naturalnym środowiskiem dla ryby jest woda, tam czuje się najlepiej, tam jest jej pole działania, ale dlaczego nie miałaby czasem pofrunąć?

Znajdziesz tu wiele ciekawych pomysłów, podpowiedzi, ostrzeżeń, „technologii”, realizacji jak pracować by odnieść sukces. Wcześniej pomogę ci go zdefiniować dla ciebie indywidualnie. Bo nie ma nic głupszego niż pracować i nie wiedzieć po co to robisz. A co gorsza żyć i nie wiedzieć po co żyjesz. Jeśli chcesz udzielę Ci osobistych porad.

Podsumowując:

Krok 1: Na początku definiujesz siebie: kim jestem, po co jestem, co posiadam, co chciałbym posiadać, dokąd zmierzam?

Czyli ryba definiuje swoją rzekę, jezioro czy ocean.

Jest to swoisty etap remanentu na starcie.

Krok 2: Nad pytaniem dokąd zmierzam, zatrzymamy się dłużej.

Tu określimy sobie pragnienia jakie ma ryba. Nie zostanie ptakiem (chyba, że w kolejnym wcieleniu), ale pomarzyć i planować może. To jest również dalsza część remanentu na start. Marzenia musz być osiągalne i na miarę naszych sił i możliwości. Wylecisz ponad wodę, poczujesz… chciałem napisać wiatr we włosach, ale ryby chyba nie mają włosów. Poczujesz magię przestrzeni, spojrzysz na wszystko z innej perspektywy. Zrealizujesz wielkie marzenia. To nie znaczy, że jako ryba po dokonaniu tego spadniesz ponownie do wody. Nie. To wielkie zrealizowane pragnienie stanie się częścią twego oceanu, powiększy go. Za jakiś czas rozwijając kolejną kompetencję będziesz mógł ponownie wzbić się w powietrze.

Krok 3: Stwarzamy realny plan wprowadzenia marzeń w życie i ich realizacji.

Z etapu remanentu przechodzimy do etapu działania.

Krok 4: Analizujemy i przygotowujemy się na problemy jakie wiążą się z działaniem, jakie napotkamy na swojej drodze. Omawiać będziemy czyhające na nas pułapki i podpowiem jak sobie z nimi radzić. Tak, aby nie stracić entuzjazmu jaki towarzyszył nam na początku drogi w realizacji danego planu czy pragnienia.

Krok 5: Jakie strategie działają w przypadku problemów nie do pokonania. Jak zachować się w sytuacjach kryzysowych i jak stawiać czoła przeciwnościom losu. To już wyższa szkoła jazdy.

Krok 6: Jak utrzymać zdobyty status, umiejętność? Jak dbać o to by entuzjazm i determinacja nie spadała. Wiesz dobrze, że najłatwiej jest zniszczyć, łatwiej zbudować ale najtrudniej podtrzymywać, rozwijać to co zbudowałeś.

Będę pisać o sobie i dzielić się z tobą swoimi doświadczeniami, tym co robię, nad czym aktualnie pracuję. Przez co przeszedłem, jakie popełniłem błędy. Czego się nauczyłem. Jakie odniosłem sukcesy i porażki. Chętnie posłucham też twojej historii, poradzę i pocieszę, jak trzeba „przytulę”.

Blog skonstruowany jest w taki sposób, że każdy wpis jest autonomicznym artykułem, który adresuje konkretne problemy i pokazuje ich rozwiązania. Ale jak zauważysz wpisy będą korespondowały z planem jaki powyżej nakreśliłem. Wszystko zaczyna się od pragnienia, później przychodzi czas na działanie.

No dobra, do usłyszenia niedługo.

Written By
More from Wojtek

Szerszy wymiar jaskini

SZERSZY WYMIAR JASKINI W tekście „HISTORIA GADŻENDRY” pisałem o jaskini. Pojęcie to nie...
CZYTAJ CAŁOŚĆ